Festung Breslau 1945 täglich

wojenna kronika zagłady

Wojna na Pacyfiku 1945

Aktualizacja: 2021-04-01

Powrót do strony głównej Bloga

Bitwa o Manilę

Decydującą fazą wojny o Filipiny jest bitwa o Manilę. Bitwa w stolicy zajęła cały miesiąc, a jej skutkiem była śmierć 100 tys. cywilów i zniszczenie całych dzielnic miasta.

Żadnym pocieszeniem dla ofiar nie jest to, że jednym z powodów, dla których Amerykanie w ogóle zaatakowali wojska japońskie na Filipinach było ważne zobowiązanie sojusznicze i złożona przez MacArthura obietnica powrotu.

Niestety dla mieszkańców Manilii najpierw Amerykanie zdecydowali, że wyzwolą Filipiny czyli zaatakują Manilę, a w odpowiedzi głównodowodzący siłami japońskimi generał Tomoyuki Yamashita zdecydował stolicy bronić za wszelką cenę.

Fanatyczny opór napotkany przez US Army spowodował, że dowódcy amerykańscy mając do wyboru ogromne straty własne, albo intensywne bombardowanie artyleryjskie cywilnych dzielnic, wybrali to drugie.

W ten sposób w wyniku tych trzech kolejnych decyzji bitwa o stolicę przerodziła się w masakrę jej mieszkańców. Zginęło 17 tys. Japończyków i ponad 100 tys. Filipińczyków. Oraz 1010 żołnierzy amerykańskich.

Bitwa o Corregidor

Jest to maleńka, górzysta wysepka blokująca wyjście z zatoki manilskiej. 14 km2 - 5% obecnej powierzchni Wrocławia; dla porównania tzw Wielka Wyspa wrocławska to 9 km2.

Bitwa zaczęła się od skutecznego zbombardowania stanowisk plot. Atak rozpoczęło niebywale śmiałe lądowanie spadochroniarzy na płaskim szczycie dominującej góry. Po opanowaniu tej pozycji nastąpił desant z morza.

Bitwa trwała 10 dni. Z pięciu tysięcy Japończyków 20 żołnierzy dostanie się do niewoli. Dwudziestu. Reszta zginie. Amerykanów było tylko dwa tysiące, zginęło ich 235. Daje to wyobrażenie o przewadze sile ognia i skuteczności ataku spadochhroniarzy.

Ale z drugiej strony była to bitwa, która dała Amerykanom wyobrażenie jak może wyglądać wojna o Japonię. A przecież Corregidor to Filipiny, a nie Japonia. Japonię będą mieli na Okinawie.

Corregidor był miejscem o symbolicznym znaczeniu. To na tej skalistej wysepce blokującej Zatokę Manilską został ulokowany sztab MacArthura zaraz po ataku na Pearl Harbor.

Mniej znana, ale nie mniej ważna rzecz rozegrała się w zupełnym cieniu, dosłownie i w przenośni. W 1942 po ewakuacji z Szanghaju najpierw w Naval Base Cavite, a potem na wyspie Corregidor w podziemnych korytarzach stacjonowała tajna jednostka kryptoanalityczna CAST, pod dowództwem komandora Rudolpha J. Fabiana. Badali japońską łączność z nasłuchu 2 Batalionu Służby Sygnałowej Sił Lądowych. Nazwa jednostki wzięła się od nazwy kodowej wyspy - "C". Z powodu zagrożenia w dwóch turach do marca 1942 cała jednostkę ewakuowano okrętami podwodnymi do Australii.

Bitwa o Iwo Jimę

Miejsce

Iwo Jima mająca powierzchnię 22 km2 jest częścią Wysp Kazan, archipelagu wysp wulkanicznych należącego do Japonii. Została skolonizowana dopiero w XIX wieku. Choć do Tokio jest stąd 1200 km bezmiaru Pacyfiku oficjalnie jest to japońska ziemia, więc jest to pierwsze terytorium japońskie, o które walczą Amerykanie.

Dla porównania: wrocławska była dzielnica Śródmieście 16 km2, wrocławska Wielka Wyspa 9 km2, Corregidor 14 km2

Bitwa

Bitwa zaczyna się 19 lutego 1945 i zajmie 36 dni, aż do 26 marca. Zginie 4 tys amerykańskich żołnierzy (ze 110 tys) i ponad 20 tys japońskich (z 21 tys). Tak, 20 ponad tysięcy z 21 tysięcy. Do niewoli dostało się 216 Japończyków, a 20 073 zginęło w walce bądź popełniło samobójstwo. Oficjalne straty amerykańskie to 4197 zabitych, 19 tys rannych (w wyniku ran zmarło 1401), 494 zaginionych.

Wśród wielu ofiar pierwszego dnia walk było dwóch sierżantów Marines, dowódców sekcji karabinów maszynowych, których warto wspomnieć:

  • Darrell S. Cole kiedy jego karabin maszynowy zaciął się, mając tylko pistolet i granat zniszczył stanowisko japońskiego karabinu maszynowego, tego dnia zniszczył ich w sumie pięć, używając granatów. Od jego nazwiska pochodzi nazwa niszczyciela rakietowego USS "Cole" (DDG-67) znanego z ataku terrorystycznego w Jemenie w 2000.
  • John Basilone po samodzielnym zniszczeniu japońskiego schronu i wyprowadzeniu czołgu z pola minowego. Basilone był jednym z głównych bohaterów serialu "Pacyfik" z 2010.

Pod koniec bitwy najprawdopodobniej 22 marca gnie pułkownik Takeichi Nishi, arystokrata i sportowiec. W 1932 zdobył złoty medal w jeździectwie (skoki przez przeszkody) na Igrzyskach Olimpijskich w Los Angeles. Był znany i popularny w USA. Nawoływano go megafonami proponując poddanie się do niewoli.

Baron Takeichi Nishi Baron Takeichi Nishi i jego koń Uranus.
By http://www.iwo-jima.org/sensi/index.html, Domena publiczna, Link

Dowódcą obrony był generał Tadamichi Kuribayashi, który na wyspie wylądował 19 czerwca 1944. Jeszcze trwała batalia o Mariany. Już na wyspie dowiedział się o klęsce i od razu zrozumiał, że nie otrzyma żadnej pomocy. Nakazał ufortyfikowanie wyspy. Wiedział, że ze względu na przewagę siły ognia nie mają szans na wytrwanie w klasycznej, podręcznikowej walce. Nakazał ukrycie wszystkich punktów ogniowych pod ziemią. Iwo Jima stała się podziemną i skalistą fortecą. W tym celu wykorzystano również dominującą nad wyspą górę Suribachi, w wulkanicznych skałach powstała rozgalęziona sieć tuneli. Już po bitwie Amerykanie odkryli ich 18 km.

System ogniowy był starannie przemyślany, całą wyspę zamieniono w śmiercionośną pulapkę. 360 armat powyżej 75 mm, 300 dział plot i ponad 2 tys karabinów maszynowych. Dwa lotniska.

Do 16 lutego 1945 Iwo Jima była bombardowana i atakowna z powietrza przez 60 dni. Przez ostatnie dwa dni przeprowadzono wzmożone bombardowanie. Planowano początkowo 9 dni, ale według oceny dowództwa miało to wystarczyć. Dowódca sił na Pacyfiku admirał Chester W. Nimitz powiedział, że będzie to "czterodniowy spacer Marines".

Pierwszego dnia desantowano na wyspę 30 tysięcy żołnierzy, ciężki sprzęt utknął, ale pierwsze minuty nie zapowiadały jatki jaka miała się rozpętać. Nagle wszystkie ukryte stanowiska ogniowe pierwszej linii ekslodowały morderczym ogniem. Straty w pierwszym dniu były większe niż w Normandii,

Dzień później, 20 lutego, amerykańska piechota morska zajęła jedno z lotnisk.

21 lutego Amerykanie stracili lotniskowiec Saratoga zaatakowany przez 20 samolotów kamikaze.

Jest to jedna z kilku najważniejszych bitew w historii USA. 22 Marines i 5 marynarzy otrzymało najwyższe odznaczenie wojskowe Medal of Honor. W żadnej pojedynczej bitwie nie przyznano tylu.

Raising the Flag on Iwo Jima

Stożek wulkaniczny Suribachi to nie tylko najwyższa góra tej wyspy, to tak naprawdę jedyna góra która tam się znajduje, ogroma wysokość względna sprawia, że dominuje nad okolicą i w oczywisty sposób jest głównym celem ataku. Jej nazwa oznacza moździerz kuchenny.

23 lutego rano, piątego dnia bitwy, Amerykanom udało się opanować powierzchnię Suribachi, wysłali dwa patrole na szczyt i po tym jak nie napotykając na opór dotarły na szczyt i powróciły, wysłali tam pluton żołnierzy z flagą. Zdjęcie tej flagi wykonał sierżant sztabowy Louis R. Lowery pracujący dla pisma Leatherneck. Była to niewielka flaga 140x70 cm, zbyt mała, żeby można było ją dostrzec z oddali.

Żeby zapewnić łączność obserwatorom na szczycie góry trzeba było dociągnąć kabel telefoniczny, Wysłani na tę misję żołnierzami otrzymali znacznie większą flagę o rozmiarach 145x142 cm. W tym czasie na szczyt zmierzało trzech innych fotoreporterów Marines, wśród nich był Joe Rosenthal. Spotkali schodzącego w dół Lowery'ego i dowiedzieli się od niego, że flaga już została zawieszona. Żaden z nich nie wiedział o drugiej fladze. Chcieli już zejść, ale Lowery przekonał ich, że warto wejść na górę dla samych widoków. Dopiero na szczycie Rosenthal zobaczył, że żołnierze przygotowują się do powieszenia większej flagi, jako masztu użyli japońskiej rury wodociągowej. Zdjęcie wykonał w ostatniej chwili nie mając nawet czasu żeby spojrzeć przez wizjer. Przypadkiem uchwycił ikoniczną scenę, której kompozycji i Rembrandt by się nie powstydził. Jest to jedna z kilku najbardziej znanych scen całego XX wieku.

Dwa dni później 25 lutego ukazała się na pierwszej stronie New York Timesa, jako - "Raising the Flag on Iwo Jima". Historia zawieszenia flagi i późniejsze dzieje tego wydarzenia są opisane w "Flagach naszych ojców" filmie z rewelacyjnej dylogii Clinta Eastwooda.

Jeszcze w tym samym roku za tę fotografię otrzymał nagrodę Pulitzera. Stało się ono nie tylko rozpoznawalnym symbolem wojny na Pacyfiku, jest również wzorem dla Pomnika Korpusu Piechoty Morskiej (ang. Marine Corps War Memorial) w pobliżu Narodowego Cmentarza w Arlington. Zostało uznane za najczęściej reprodukowane zdjęcie w dziejach i stało się jedną z ikon amerykańskiego zaangażowania w II wojnę światową.

O tym, że wciąż jest to żywy symbol świadczy wykorzystanie tej sceny przez Davida Cernego w rzeźbie przedstawiającej Polskę w projekcie Entropa zamówionej w 2009 przez rząd czeski z okazji objęcia prezydencji EU przez Czechy - w wizji Černego na czymś w rodzaju tortu na planie Polski księża wbijają tęczową flagę LGBT.

Koniec bitwy

Amerykanie nie wdają się w walki w tunelach, wszystkie napotkanie cele niszczą granatami i miotaczami płomnieni. Zasadnicza część walk kończy się 16 marca. Ale garnizon nie kapituluje. Celem walki nie jest obrona wyspy, ale przedłużanie starcia i wykrwawianie przeciwnika. Nieustanne angażowanie sił. Kuribayachi, który z tego powodu zakazywał ataków banzai nie widząc już dalszej możliwości walki w nocy 25 marca osobiście przeprowadza taki atak stając na czele 300 osobowego oddziału. Zginęło 100 żołnierzy amerykańskich.

Bitwa oficjalnie kończy się 26 marca, ale data ta oznacza uznanie przez USMC, że nie ma już zorganizowanego oporu. Walki trwały jeszcze kilka miesięcy, już po 26 marca zginęło kilka tysięcy Japończyków. Ostatnich dwóch żołnierzy japońskich schwytano w 1949.

Znaczenie

Pierwsze zwycięstwo Amerykanów w bitwie na japońskiej ziemi, pokonali japońską armię na wyspie Iwo Jima. Ale jakie realnie znaczenie miała ta wyspa i jej zdobycie? Iwo Jima znajduje się dokładnie w połowie drogi z mających strategiczne znaczenie Marianów, skąd startują amerykańskie B-29 bombardujące Japonię. Ale choć strategicznie położona nie odegrała wielkiej roli podczas wojny i sprawa tego czy warto było ponosić takie ofiary by zdobyć tę wyspę jest wciąż przedmiotem dyskusji, szczególnie ze względu na symboliczne znaczenie flagi na Suribachu. Podsumowując można zadać pytanie - czy warto było podnieść flagę na Suribachi?

  • Japończycy mieli tam bazę myśliwców przechwytujących i radary wczesnego ostrzegania. Ale w ciągu trzech miesięcy poprzedzających inwazję te myśliwce zestrzeliły tylko 11 B-29, a likwidacja bazy radarowej nie oślepiła Japończyków bo mieli drugą na wyspie Rota, która nigdy nie została zaatakowana.
  • Już po zajęciu Iwo Jimy Amerykanie umieścili tam bazę myśliwców osłony, ale z powodu słabości japońskiej plot nie odegrały żadnej istotnej roli. Takich misji było tylko 10, zresztą Amerykanie szybko przestawili się z dziennych w miare precyzyjnych bombardowań na nocne podpalenia, a z powodu słabej techniki radarowej i wysokości z której operowały B-29 osłona myśliwska nie była im potrzebna.
  • Iwo Jima stała się bazą dla międzylądowania i uzupełnienia paliwa dla bombowców. Ogółem B-29 wylądowały tam ok 2200 razy z czego 80% to było wlaśnie rutynowe tankowanie. Reszta to szkolenie, bo mała wyspa jest trudnym celem.
  • Czasem jest podnoszona kwestia Iwo Jimy jako bazy ratunkowej dla powracających z misji samolotów. Bez wątpienia część lądowań miało charakter awaryjny i jest jakaś trudna do określenia liczba ludzi, którym zdobycie tej wyspy uratowało życie. Ale po pierwsze, no właśnie - jest na tyle niewielka, że w ogóle jej nie znamy, po drugie Amerykanie mieli dobrze działający system ratowania załóg B-29 zmuszonych do lądowania w oceanie. Na tej ogromnej przestrzeni ratowali połowę ludzi.

40 lat po bitwie, 19 lutego 1985 zorganizowano pierwsze spotkanie weteranów obu stron. Odsłonięto dwujęzyczną tablicą pamiątkową z napisem głoszącym, że zebrani czczą pamięć wszystkich poległych.

Filmy

Miała tak ogromne znaczenie medialne, że już w 1945 armia nakręciła kolorowy dokument "To the Shores of Iwo Jima".

W 1949 powstał film "Sands of Iwo Jima" z Johnem Waynem w roli głównej.

W zupełnie innej stylistyce utrzymany jest "The Outsider" z 1961, w którym Tony Curtiss wciela się w postać Iry Hayesa, Indianina, jednego z żołnierzy którzy zatknęli flagę. Ira nie mógł znieść fetowania go jako bohatera i nie uzyskał rzeczywistej pomocy, popadł w alkoholizm i stał się tragicznym symbolem powojennych ofiar wojny.

Nam jest najbardziej znana z dylogii Clinta Eastwooda "Letters from Iwo Jima" i "Flags of Our Fathers".

Operation Starvation

27 marca 1945 rozpoczęła się Operation Starvation - zaminowanie z powietrza japońskich szlaków wodnych. B-29 zrzucały na spadochronach niekontaktowe miny morskie blokując japońskie porty. Okazało się to bardzo skuteczne, w ostatnim półroczu wojny w tonażu zadano Japończykom większe straty niż przy użyciu wszystkich stosowanych metod łącznie. Musieli zrezygnować z 35 na 47 szlaków konwojowych. Port Kobe zmniejszył transport o 80%. Łącznie zatopiono 670 statków o tonażu ponad 1250 tys ton. Twentieth Air Force wykonała 1,5 tys lotów i zrzuciła 12 tys min.

Ponadto było to niebywale tanie, nie angażowało wielkich sił i nie przynosiło strat własnych. Zarówno w ocenie japońskiej jak i amerykańskiej gdyby rozpocząć tę operację wcześniej byłaby szansa na zagłodzenie wojny. Ale ponieważ rozpoczęto ją w końcu marca 1945 wpływ był ograniczony. Zresztą na tym etapie Japonia nie prowadziła już wojny morskiej.

Atol Ulithi

Na wyspach Karolinach jest atol Ulithi, znajduje się mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Australią a Japonią. Podczas wojny Japonczycy umieścili tam stację pogodową i niewielką jednostkę wojskową. We wrześniu 1944 praktycznie bez walki została zdobyta przez Amerykanów. Statek badawczy USS Sumner przeprowadził rekonesans i okazało się, że jest to doskonałe miejsce ma tymczasową bazę morską, nie ma zaplecza remontowego, ale jest tam dość miejsca nawet na 700 statków, czyli więcej niż Pearl Harbor. Na czas wojny krajowcy zostali przeniesieni w inne, bezpieczne miejsce i cały atol został zajęty przez US Navy.

Podczas końcowej fazy wojny na Pacyfiku była to największa baza morska, stanowiąca zaplecze operacji od czasu bitwy w Zatoce Leyte po bitwę na Okinawie.

20 listopada bazę zaatakowały torpedy załogowe kaiten wystrzelone z dwóch okrętów podwodnych. Zatopiły tankowiec USS Mississinewa.

Kolejny atak w styczniu 1945 został zakończony zatopieniem japońskiego okrętu podwodnego I-48 z 122 ludźmi na pokładzie.

11 marca 1945 z południowej Japonii wystartowały samoloty kamikaze w misji Tan No. 2. Jej celem było zniszczenie floty zacumowanej na kotwicowisku przy atolu. 24 dwusilnikowe Yokosuka P1Y i 6 łodzi latających.

Do celu dotarły tylko dwa bombowce i zaatakowały z zupełnego zaskoczenia. Jeden z nich trafił w lotniskowiec klasy Essex USS Randolph, który pomimo zaciemnienia miał oświetlony pokład, powodując niewielkie zniszczenia i zabijając 26 marynarzy. Japończycy stracili 60 lotników zabitych i 13 samolotów.

13 marca 1945 było tam 647 statków, a do czasu ataku na Okinawę ich liczba wzrosła do 722.

Pod koniec czerwca podwodny lotniskowiec I-400 wycofał się z misji na Kanał Panamski, żeby zaatakować atol Ulithi, ale zanim dopłynął armia japońska skapitulowała. Japończycy zbudowali trzy takie okręty, każdy z nich przewoził trzy wodnosamoloty Aichi M6A1 Seiran. Były to największe okręty podwodne o napędzie konwencjonalnym jakie dotąd zbudowano. Miały długość 122 m.

Historia tej bazy morskiej jest mało znana, bo w ogóle jej istnienie było tajemnicą wojskową, dlatego nie zaistniała w mediach. A kiedy została odtajniona, media zajmowały się już innymi sprawami. Ale przez siedem miesięcy wielka laguna w atolu Ulithi była największą bazą morską na świecie.

Fast Carrier Task Force atak na Kure i Kobe 18-19 marca 1945

Port w Kure (Honsiu) był jedną z największych japońskich baz morskich. Pod koniec wojny znajdowały się tam resztki Połączonej Floty. Do niedawna cumował tam Yamato.

Główną siłą uderzeniową US Navy na Pacyfiku była Fast Carrier Task Force (pl. szybka grupa uderzeniowa lotniskowców). Były to cztery niezależne grupy uderzeniowyche mające w sumei 15 lotniskowców, każda składała się z trzech lub czterech lontniskowców i kilku okrętów osłony. Amerykanie odwrócili dotychczasoowy sposób walki: ataku dokonywały samoloty, które miały większy zasięg i większą precyzję niż dotychczas stosowany ogień artylerii głównej okrętów liniowych. Natomiast dotychczasowy rdzeń floty, czyli pancerniki i niszczyciele służyły jako osłona plot dla lotniskowców.

W składzie 5 Floty admirała Spruance’a nosiła nazwę Task Force 58, kiedy przeszła w skład 3 Floty admirała Halseya przemianowano ją na Task Force 38.

Jako Task Force 58 opuścili bazę w atolu Ulithi 14 marca. Zadaniem tej misji była likwidacja lotnisk i infrastruktury lotniczej na wyspach Kiusiu i Honsiu przed planowaną na 1 kwietnia inwazją Okinawy.

18 marca samoloty TF 58 zaatakowały 45 lotnisk na Kiusiu, ale te w większości były już opuszczone. Japońskie lotnictwo i marynarka przypuściły desperacki atak na amerykańskie lotniskowce. Efekteem były niewielkie uszkodzenia na USS Enterprise i USS Intrepid. Poważniej został uszkodzony USS Yorktown, bomba zabiła 5 i raniła 16 marynarzy, zniszczono 110 japońskich samolotów.

Sukcesem tego dnia był zwiad lotniczy, który ustalił skład floty w portach Kure i Kobe. W Kure był Yamato, Haruna i trzy lekkie lotniskowce.

19 marca trzy grupy miały zaatakować Kure, a jedna Kobe.

Lotniskowiec USS Franklin został trafiony dwoma bombami i na okręcie rozpętał się pożar, który objął samoloty, w wyniku ekslozji i ognia zginęło 724 marynarzy a 265 zostało rannych. W walce powietrznej Amerykanie stracili 14 samolotóœ a Japończycy 25.

Ponad 300 samolotów (czyli więcej niż zaatakowało Pearl Harbor) skierowano na port Kure, gdzie celem była japońska flota. Efektem były jedynie niewielkie zniszczenia, żaden okręt nie został zatopiony, powaznie uszkodzony lotniskowiec osłony Kaiyō i lekki krązownik Ōyodo. W wyniku silnej obrony plot stracono 13 samolotów.

Ogółem rezultaty ataku były niezadowalające. USS Franklin był tak uszkodzony, że już do końca wojny nie wziął udziału w żadnej operacji. Jeszcze tego samego dnia TF 58 zaczęła się wycofywać na południe, walki trwały do 21 marca.

Kolejną operacją TF 58 był atak na Yokosuka 18 czerwca i ponownie na Kure 24-28 czerwca wspólnie z British Pacific Fleet. Tym razem zarówno skutki ataku jak i straty własne były poważne.

Bitwa o Okinawę

1 kwietnia 1945 Amerykanie wysadzają desant na Okinawie, ojczyźnie karate. Kiedy popatrzymy na mapę dna morskiego to widzimy, że w kierunku południowym od Wysp Japońskich wychodzą dwa grzbiety:

  • pierwszy prosto na południe i jego częścią są właśnie izolowane Wyspy Wulkaniczne z Iwo Jimą i dużo dalej Mariany.
  • drugi zakręca w kierunku kontynentu azjatyckiego i składa się ciągu wysp łączących Japonię z Tajwanem, jest to Riukiu (archipelag Nansei). To własnie tam, w połowie drogi pomiędzy Tajwanem a Kiusiu znajduje się Okinawa.

Corregidor ma 5,5 km2, Iwo Jima 21 km2, Okinawa 1200 km2.

Wielkość i położenie Okinawy powodowały, że jej historia to balansowanie pomiędzy Chinami a Japonią z dużą dozą niezależności. Od średniowiecza do XVI wieku trwał okres dominacji wpływów chińskich. Od inwazji japońskiej w 1609 trwa okres "podwójnej zależności". W tamtym okresie dla Japończyków Okinawa to był obcy, izolowany ląd, coś w rodzaju bliskiej, zamorskiej kolonii. Taka zresztą była geneza karate, otóż Japończycy ze wzgledu na niebezpieczeństwo wybuchu buntu zabronili mieszkańcom wyspy posiadania broni i tak narodziła się sztuka walki wręcz, używająca czasem broni niewojskowej - tonfa to po prostu sadzak do ryżu, nunczaku to cep.

O przyłączeniu Okinawy do Japonii zaczęto myśleć dopiero w okresie Meiji i nastąpiło to w latach 70. XIX wieku. Czyli w 1945 żyli jeszcze wciąż "najstarsi górale", którzy pamiętali okres względnej niezależności, ale gospodarka i społeczeństwo Okinawy było już trwale zintegrowane z Japonią.

Yamato

Jak to ktoś ujął wojna morska jest wojną produkcji okrętów, wygra ten kto wyprodukuje ich więcej. Japonia nie miała szans w tym wyścigu.

W 1941 Japończycy rzucili wyzwanie USA mając wg swojej własnej oceny niewielkie szanse na zwycięstwo. Postanowili amerykańskiej przewadze zdefiniwanej w kategoriach ilości przeciwstawić japońską jakość. Nie mieli szans pokonać USA w tonażu czy generalnej sile ognia. Mała liczba o wiele lepszych japońskich okrętów miała pokonać w jednym lub dwóch decydujących starciach główną siłę uderzeniową wroga - amerykańskie lotniskowce. Potężne okręty takie jak Yamato czy jego bliźniak Musashi miały być odpowiedzią na przewagę USA w każdej innej dziedzinie, liczono na to, że będą przeciwwagą dla siły ognia floty amerykańskiej, której wielkość okrętów ograniczał rozmiar kanału panamskiego.

Taka była idea stojąca za powstaniem Yamato i Musashi. Tak się jednak złożyło, że Yamato tylko raz miał okazję użyć głównej artylerii, podczas nieudanej próby obrony Filipin.

W końcu wysłano go w misji samobójczej do obrony Okinawy, miał paliwa tylko w jedną stronę. Jego celem było tzw sztrandowanie, czyli wylądowanie na płyciźnie przybrzeżnej i pozostanie tam już na stałe jako bateria artylerii. Miał pełne zapasy amunicji.

7 kwietnia po trwającym ponad dwie godziny atakach prawie 400 samolotów amerykańskich w trzech falach, trafieniu przynajmniej 11 torpedami eksplodował jeden z magazynów amunicji. Grzyb wybuchu miał wysokość 6 km i był widoczny na odległej o 160 km Kyusiu. Z 2332 członków załogi udało się uratować tylko 277 ludzi.

Sam okręt jest tajemnicą dla miłośników marynistyki, bo po zatopieniu obu należących do tej rodziny pancerników tajna policja japońska Kempeitai dostała rozkaz zniszczenia całej dokumentacji łącznie ze zdjęciami i zadanie to wykonała dokładnie, więc wszystko co wiemy, wynika z analizy zdjęć sporządzonych przez marynarkę wojenną USA.

Yamato był okrętem flagowym Połączonej Floty, czy morskiego składnika floty cesarskiej.

Dlaczego nie został przeznaczony do obrony kraju, a zmiast tego wysłany w bezsensownej, samobójczej misji? Odpowiedź na to pytanie pozwala zrozumieć sposób myślenia japońskiej kadry ofcerskiej żyjącej w oparach kodeksu bushido. Obowiązkiem samuraja, a wszyscy oficerowie uważali się za samurajów, było zwycięstwo lub śmierć z honorem.

W 1944 już nie dało się ukrywać, że cały ciężar wojny prowadzonej przez cesarską armię ponoszą siły lądowe. Marynarka cesarska od samego początku nie zaliczyła żadnego istotnego zwycięstwa. Nawet Pearl Harbor jeżeli realistycznie ocenić skutki było klęską. Amerykanie doświadczyli spektakularnego upokorzenia, ale US Navy nie została osłabiona. Lotniskowce nieruszone, suchy dok sprawny, zapasy paliwa kompletne. Bitwa o Midway w czerwcu 1942 jest punktem zwrotnym wojny na Pacyfiku i wielką klęską wielkiej cesarskiej floty. W 1945 nie było już żadnych szans na zwycięstwo a okręt flagowy Połączonej Floty, wielki, największy Yamato, cały lśniący i nietknięty nie był żadną dumą, lecz wręcz przeciwnie, był hańbą całej armii. Na Midway wszystkie japońskie pancerniki się spóźniły. Brał udział w dwóch bitwach w 1944, najpierw w bitwie na Morzu Filipińskim w czerwcu i potem w październiku w bitwie morskiej w Zatoce Leyte. W żadnej z nich nie odegrał żadnej roli. W drugiej oddał kilka niecelnych strzałów do niszczycieli przeciwnika i dostał dwa niegroźne trafienia torpedami. Jego bliźniak Musashi zatonął.

Już wcześniej z powodu ciągłego bazowania okrętu mówiono o "Hotelu Yamato", teraz jednak miał opinię "pływającego hotelu dla bezczynnych, nieudolnych admirałów". W każdej normalnej marynarce byłby jeszcze jakąś nadzieją, ale to była marynarka japońska i jedynym być może mającym element racjonalności składnikiem decyzji było poświęcenie okrętu na zadanie śmiertelnego ciosu, póki jeszcze można go zadać. Było bowiem oczywiste, że Amerykanie polują na Yamamoto, który w starciu z samolotami US Navy będzie bezradny. Jego port macierzysty w Kure był obiektem ataku w ramach Operation Starvation minowania z powietrza szlaków zaopatrzeniowych. Na minach zrzuconych przez amerykańskie samoloty wyleciał w powietrze jeden z niszczycieli wychodzący z tego portu.

Od 3 maja 1944 dowódcą naczelnym Połączonej Floty był admirał Soemu Toyoda. To jego decyzją były te dwie wielkie i przegrane bitwy floty japońskiej w 1944: na Morzu Filipińskim i w Zatoce Leyte. Obie były ryzykiem podjętym w obliczu kończących się zasobów, od których zależało funkcjonowanie floty. Flota więc była przydatna tylko jeżeli zakończyłyby się zwycięstwem. Jeżeli by do nich nie dosżło, albo gdyby były przegrane była bezużyteczna. Obie były klęską, a Yamato całkowicie sprawny i bez ofiar na pokładzie każdą chwilą istnienia przynosił wstyd.

To dlatego 4 kwietnia admirał Toyoda wydał rozkaz operacji Ten-gō (jap. Niebo) - rzucenia wszystkego co Marynarka jeszcze ma w samobójczym wysiłku na Okinawę. Przede wszystkim był to Yamato, oprócz niego lekki krążownik Yahagi i 6 niszczycieli. Jak to ujął dowódca wysłanej grupy okrętów wiceadmirał Seiichi Itō "Sądzę, że otrzymaliśmy stosowną okazję by umrzeć. Samuraj, żyje tak, że zawsze jest przygotowany na śmierć". Zginął na Yamato. Wypowiedź ta obrazuje jego stan umysłu w sytuacji, z której nie dano mu wyjścia. Był racjonalnym człowiekiem i uważał wysłanie okrętów na Okinawę za bezsensowne marnowanie sił. Zmienił swoje nastawienie kiedy z dworu cesarskiego nadeszła wieść, że cesarz oczekuje jakiegoś działania Marynarki.

Możliwe, że zadaniem tej grupy bojowej było odciągnięcie uwagi Amerykanów od przerzucenia na Okinawę wszystkich posiadanych sił kamikaze, ale czynnikiem przesądzającym o losie wielkiego pancernika była wola cesarza i specyficzne rozumienie honoru przez kadrę oficerską.

Yamato tonie Yamato tonie.
Domena publiczna, Link


Powrót do strony głównej Bloga