Festung Breslau 1945 täglich

wojenna kronika zagłady

Stan wojny na początku 1945

Aktualizacja: 2021-01-15

Powrót do strony głównej Bloga

Plany sowieckie

Ogólny plan końca wojny był więcej niż optymistyczny. Podzielono go na dwa etapy: pierwszym miało być dojście do linii Odry, miało to zająć 15 dni. Właściwie z marszu bez przerwy w operacjach, miał się zacząć etap drugi zaplanowany na 30 dni od przebycia Ody i zakończony zdobyciem Berlina. Czyli do 26 stycznia Armia Czerwona miała dotrzeć do Odry, od razu ją przekroczyć i najpóźniej 26 lutego doprowadzić przynajmniej do oblężenia Berlina. Wyprzedzając wypadki, wystarczy dodać, że w rzeczywistości ta pierwsza faza trwała osiem dni dłużej i zakończyła się rzeczywiście osiągnięciem linii Odry na wystarczającym odcinku, by przeprowadzić drugą fazę. Ale armia była tak wyczerpana, że nastąpiła długa, trwająca ponad dwa miesiące przerwa. Dopiero 14 kwietnia rozpoczęła się operacja berlińska.

Sytuacja niemiecka

Plany niemieckie były inne. Najpierw jeszcze latem ubiegłego roku liczyli na fiasko wielkiej inwazji z morza, była to operacja tak trudna, że prawie niewykonalna, więc były szanse, że oczekiwania Hitlera się spełnią. Po zniszczeniu korpusu inwazyjnego zwolnione siły, około 1 mln żołnierzy chcieli skierować na front wschodni. Kolejna inwazja anglo-amerykańska nie byłaby możliwa przed 1946, a każdy dzień trwania wojny zwiększał prawdopodobieństwo powstania rozłamu w koalicji antyhitlerowskiej. Tak się jednak złożyło, że Niemcy ocenili, iż lądowanie na plaży w Normandii jest tylko zwodem, bo nie można dokonać inwazji z morza, nie mając portu. Kierowali siły na Cherbourg, a w tym czasie wojska inwazyjne zbudowały własny port na plaży. Przy wsparciu ognia z artylerii głównej marynarki wojennej i korzystając z przewagi w powietrzu po miesiącu walk, pod Falaise zamknęli niemiecki kontratak w okrążeniu. To przesądziło losy wojny, bo Hitler był już skazany na wyczerpująca wojnę na dwa fronty (we Włoszech były zaangażowane relatywnie niewielkie siły, poza tym przez Alpy nie można było wyprowadzić inwazji).

Drugą rubieżą, na której trzymali się Niemcy był Westwall, czyli Linia Zygfryda, wyrabowana już w tym czasie na rzecz Wału Atlantyckigo więc mająca mniejszą wartość obronną a do tego słabo obsadzona. Przełamanie tej linii było długim i krwawym procesem na niektórych odcinkach trwającym nawet do marca 1945. Ale już w październiku 1944 wojska alianckie wkroczyły na teren Niemiec i w listopadzie zdobyły potężne umocnienia i twierdzę w Metz.

Operacją ostatniej szansy dla sił niemieckich była podjęta podczas batalii o Linię Zygfryda ofensywa w Ardenach. Skoncentrowanym uderzeniem miała przełamać siły alianckie na dwie części, całą jej wschodnią część izolując w okrążeniu. Miała to być Dunkierka w gigantycznej skali. Natarcie zostało wykonane zbyt małymi siłami, niemieckie czołgi nie miały dość paliwa, a Amerykanie stawili zaciekły opór. Ostatecznie o wyniku przesądziło odblokowanie 101 Dywizji Powietrznodesantowej w Bastogne i poprawa pogody umożliwiająca aliantom działanie lotnictwa. Zaskoczeni ofensywą i postawieni w dramatycznej sytuacji alianci zachodni prosili Stalina o przyspieszenie operacji na froncie wschodnim.

Tak zaczynał się 1945.


Powrót do strony głównej Bloga