Festung Breslau 1945 täglich

wojenna kronika zagłady

9 lutego 1945, piątek

Niebo nad miastem przez całą noc jest jasne od bomb

ostatnia aktualizacja: 2025-02-09

Elbląg

Przedostatni dzień walk o Elbląg.

Właśnie dziś w okolicach Elblągu NKWD aresztowało dziś Aleksandra Sołżenicyna, wówczas był zwykłym kapitanem artylerii Armii Czerwonej. Przyczyną aresztowania był list do przyjaciela, w którym krytykował Stalina i sposób prowadzenia wojny.

U 864

U wybrzeży Norwegii brytyjski HMS Venturer storpedował i zatopił niemiecki U-864. Jest to jedyny znany przypadek w historii zatopienia zanurzonego okrętu podwodnego przez inny zanurzony okręt podwodny.

Niemiecki okręt wykonywał tajną operację o kryptonimie Ceasar. Był to priorytetowy transport niemieckiej techniki wojennej do Japonii. Japończyków szczególnie interesowały silniki odrzutowe i zapalniki. Dlatego na pokładzie było kilku naukowców niemieckich i japońskich. Inżynierowie Messerschmitta: Rolf von Chlingensperg i Riclef Schomerus oraz dwaj Japończycy Toshio Nakai specjalista od paliw i Tadao Yamoto od torped.

Zatopienie nie było przypadkiem. Brytyjczycy wiedzieli o operacji Ceasar z dekryptażu Enigmy i za wszelką cenę chcieli zatrzymać transfer technologii do Japonii.

W ładowni znajdował się m.in. samolot rakietowy Me 163B Komet. Wiosną 1944 Japończycy kupili licencję na ten samolot za niebagatelną kwotę 20 mln RM. W umowie było dostarczenie kompletnego samolotu, dokumentacji i trzech silników. Pierwsza próba transportu odbyła się na pokładzie japońskiego okrętu RO-501, który opuścił Kilonię 30 marca 1944 i 13 maja został zatopiony na Atlantyku przez USS Bogue.

Mimo niepowodzeń Japończycy kontynuowali pracę nad swoją wersją Kometa - Mitsubishi J8M Shūsui (Ki-200) (pl. “jesienna woda” poetyckie określenie zimnej stali). Podczas oblotu rakietowego myśliwca 7 lipca 1945 silnik przestał działać, samolot się rozbił, a pilot zginął. Przystąpiono do produkcji seryjnej i wyprodukowano 7 tych samolotów. Nie wzięły udziału w wojnie. Jeden wpadł w ręce US Army i został wywieziony do USA.

Więcej na ten temat w osobnym artykule: Broń podczas wojny na Pacyfiku

Jałta

Szósty dzień Konferencji Jałtańskiej.

Reichsbank

W Berlinie dyrekcji Reichsbanku, pod kierownictwem Waltera Funka w pośpiechu i improwizując, udało się sformować pierwszy transport skarbów. Najcenniejszy w historii Deutsche Reichsbahn skład 13 wagonów ze złotem o łącznej wartości 200 mln dolarów wyruszy dopiero pojutrze, ale dziś również w największej tajemnicy wywożone są zasoby pieniężne. Cel: zamknięta kopalnia soli potasowej Kaiserode k. Merkers (Turyngia). 400 km pod czujnym okiem wroga, tylko w nocy z zachowaniem najściślejszej tajemnicy. Pieniądze udało się dowieźć, czy tak samo uda się ze złotem?

Tutaj trzeba wyjaśnić, że intensywna polityka gospodarcza hitlerowskich Niemiec nie pozwalała na tezauryzację. Wszystko szło na zbrojenia i propagandowe projekty socjalne. III Rzesza tonęła w długach, a aktywa jakie posiadała pochodziły z kradzieży albo były obcymi depozytami.

Temu właśnie służyła wojna. Przyłączenie Austrii było równoznaczne z konsumpcją jej zasobów. Sudetenland, a potem Czechosłowacja wpadły w ręce nazistów z ogromnym zyskiem dla Reichsbanku. Podczas wojny okradli Belgię i Holandię. Reichsbank zatem posiadał ogromny majątek, ale albo były to cudze pieniądze, albo ukradzione, dlatego mówi się o tym Raubgold (pl. kradzione złoto). Do eksploatacji polskich zasobów bankowych służył Dresdner Bank, który był nieoficjalnym bankiem SS.

Polskie złoto im się wymknęło. Wojnę przegraliśmy z kretesem, ale skarb państwa udało się uratować. Część zasługi przypada rządowi rumuńskiemu, który był pod presją hitlerowców, ale Polaków okraść nie dał.

KL Gros-Rosen

Ewakuacja KL Gros-Rosen. Z obozu wychodzi ostatnia kolumna.

Grupa Armii Środek

Majewski o obronie niemieckiej na linii środkowej Odry:

Tymczasem dowództwo hitlerowskie zdołało już na początku lutego 1945 r. uporządkować i wzmocnić Grupę Armii “Środek” i ustabilizować linię obronną nad środkową Odrą. Przede wszystkim odbudowana została od podstaw 4 Armia Pancerna, której przekazano korpusy pancerne “Grossdeutschland” i XXIV wraz z wchodzącymi w ich skład i przybyłymi z “wędrującymi kotłami” grupami bojowymi zorganizowanymi z resztek rozbitych nad Wisłą dywizji piechoty. Ich siłę poważnie wzmocniono przez włączenie jednostek zapasowych i szkolnych oraz batalionów Volkssturmu. W skład 4 Armii Pancernej weszło także przybyłe z Grupy Armii „Południe” dowództwo LVII Korpusu Pancernego, któremu podporządkowano rezerwową 408 Dywizję Piechoty oraz grupę bojową rezerwowej 178 Dywizji Pancernej, 103 Brygadę Pancerną, a także szereg pomniejszych jednostek i grup bojowych.
Już po rozpoczęciu nowej operacji radzieckiej przekazano 4 Armii Pancernej XXXX Korpus Pancerny (z Grupy Armii “Weichsel”), wzmocniony dywizją grenadierów pancernych SS, dwoma brygadami (w tym jedną SS) oraz dwoma dywizyjnymi grupami bojowymi. Podniesiono również zdolność bojową 17 Armii, włączając do niej m.in. dwie dywizje pancerne i cztery dywizje piechoty, wycofane z innych odcinków frontu.
Ogółem przed 1 Frontem Ukraińskim broniły się następujące związki hitlerowskie:
Najbardziej na północ bronił linii Odry od ujścia Nysy Łużyckiej do Nowej Soli (utrzymując przyczółek mostowy na prawym brzegu w rejo- nie Krosna Odrzańskiego) XXXX Korpus Pancerny 9 Armii Grupy Armii “Weichsel”18. W jego skład wchodziły: 25 Dywizja Pancerna, 608 Dywizja do zadań specjalnych, Brygada SS “Dirlewanger”, Brygada Policyjna “Wirth”, 32 Dywizja Grenadierów Pancernych SS “30 Januar” i dywizyjna grupa bojowa “Matterstock”. Od Głogowa do rejonu na północ od Oławy broniła się 4 Armia Pancerna Grupy Armii “Srodek”. Na jej lewym skrzydle w rejonie Głogowa działał XXIV Korpus Pancerny (16 Dywizja Pancerna i grupy bojowe 72 i 342 Dywizji Piechoty). Pozycje obronne przed zachodnią częścią przyczółka pod Ścinawą zajmował Korpus Pancerny “Grossdeutschland” (w składzie Dywizji Pancerno-Spadochronowej “Hermann Göring”, Dywizji Grenadierów Pancernych “Brandenburg” i grupy bojowej 20 Dywizji Grenadierów Pancernych). Przed południową częścią przyczółka ścinawskiego znajdował się LVII Korpus Pancerny (103 Brygada Pancerna, 408 Dywizja Piechoty i grupa bojowa 17 Dywizji Pancernej). Pozycji przed przyczółkiem pod Malczycami oraz przedmościa na prawym brzegu Odry w rejonie Wrocławia broniła grupa korpuśna „Breslau”, składająca się z grupy bojowej “Sachsenheimer” (resztki rozbitej nad Wisłą 17 Dywizji Piechoty), 609 Dywizji do zadań specjalnych oraz załogi “Festung Breslau”.

i dalej:

17 Armia Polowa broniła odcinka frontu od Oławy (włącznie) do Raciborza. Na jej lewym skrzydle znajdował się XVII Korpus Armijny (269, 254 i 208 Dywizje Piechoty). W centrum armii działał VIII Korpus Armijny (20 Dywizja Pancerna, 45 Dywizja Grenadierów Ludowych, 100. Dywizja Strzelców, 20 Dywizja Grenadierów SS ,Estland” i grupa bojowa “Oppeln”). Na prawym skrzydle 17 Armii broniła się grupa bojowa “Sieler”, składająca się ze sztabu 304 Dywizji Piechoty i grup bojowych 168 i 344 Dywizji Piechoty. W odwodzie 17 Armii pozostawał XXXXVIII Korpus Pancerny, którego dowództwu, po wycofaniu się z Górnego Śląska, podporządkowano 8 i 19 Dywizję Pancerną. Nad górną Odrą, od Raciborza na południe, przed wojskami lewego skrzydła 1 Frontu Ukraińskiego bronił się XI Korpus Grupy Armijnej “Heinrici” w składzie 75 i 371 Dywizji Piechoty, 97 Dywizji Strzelców, 1 Dywizji Narciarzy i grupy bojowej 68 Dywizji Piechoty.
Ogółem przed wojskami marszałka Koniewa broniło się w pierwszym rzucie operacyjnym 31 dywizji lub dywizyjnych grup bojowych (w tym 7 pancernych i 3 grenadierów pancernych) oraz 3 brygady (w tym jedna pancerna). Ze względu na poniesione poprzednio straty stany liczebne niemieckich związków taktycznych nie były wysokie: w dywizji przeciętnie 6-8 tysięcy żołnierzy, zaś w większości grup bojowych 2-4 tysięcy. W sumie stanowiło to 173 615 żołnierzy, uzbrojonych w 672 czołgi i działa pancerne, 3312 działa i moździerze i 9169 karabinów maszynowych. Biorąc pod uwagę liczebność i wyposażenie jednostek radzieckich, wojska 1 Frontu Ukraińskiego miały nad przeciwnikiem przewagę: w ludziach 1,7 : 1, w działach i moździerzach 2,8 : 1, w czołgach i działach pancernych 3,4 : 1, w karabinach maszynowych 1,6 : 1. W rachunku sił trzeba jednak uwzględnić również fakt, że na tyłach Grupy Armii “Środek” pozostawało w reorganizacji dalszych 10 dywizji i grup bojowych, które w szybkim tempie uzupełniano ludźmi i sprzętem, włączając w ich skład pomniejsze grupy bojowe, jednostki zapasowe i szkolne oraz bataliony Volkssturmu. Osiągały gotowość bojową również załogi miast-twierdz Wrocławia i Głogowa. Pamiętać należy, że w dniu 1 stycznia 1945 r. ówczesne dowództwo VIII Okręgu Wojskowego posiadało pod swoimi rozkazami 249 412 żołnierzy. Wszyscy oni zostali włączeni do Grupy Armii “Środek”, co w znacznym stopniu podniosło jej zdolność bojową. Przybywały ponadto w dalszym ciągu posiłki z innych frontów. M.in. w drodze na Śląsk znajdowała się 21 Dywizja Pancerna oraz 18 Dywizja Grenadierów Pancernych SS “Horst Wessel”. Tak więc wojska radzieckie miały przed sobą stosunkowo duże siły przeciwnika, dysponującego znaczną liczbę jednostek pancernych.

W przypisach:

“Dowództwo 9 Armii (sztab przejściowo w Krośnie Odrzańskim, później W Goltzow na zachód od Kostrzynia), przewidywało, że nieprzyjaciel wkrótce przełamie słabo obsadzone i wyposażone umocnienia w łuku Odry i Warty, kierując główny wysiłek na Frankfurt i Kostrzyń. Z tego względu od początku starało się wzmocnić w obu miastach, aby móc utrzymać tam przyczółki mostowe. Nad Odrą nieprzyjaciel przełamał umocnienia w pierwszym uderzeniu wcześniej, niż zdołano obsadzić je wystarczającą załogą i zorganizować system dowodzenia. Odbiło się to w zasadniczy sposób na sytuacji XXXX Korpusu Pancernego, który znajdował się na prawym skrzydle armii. By uniknąć oskrzydlenia od północy i przyparcia do Odry, korpus ten musiał wycofać się za rzekę, utrzymując jednak przedmoście w rejonie Krosna Odrzańskiego. Wkrótce przejął on obronę linii Odry od Bytomia Odrzańskiego aż do ujścia Nysy Łużyckiej, podporządkowując sobie nowo przybywające siły […]. Odwrót lewego skrzydła Grupy Armii »Środek« (4 Armii Pancernej) nád Nysę Łużycką, który nastąpił w pierwszej połowie lutego, uwikłał w te walki XXXX Korpus Pancerny. W związku z tym został on podporządkowany dowódcy 4 Armii Pancernej” (T. Busse, Die letzte Schlacht der 9 Armee, s. 147 - 150).
19 Wykaz jednostek Grupy Armii „Weichsel” na dzień 9 II 1945, MiD WIH, T. 311, R. 170. Wykaz ten zgodny jest w zasadzie z wykazem jednostek hitlerowskich zamieszczonym w szkicu 10 do Niżnie-Silezskaja nastupatielnaja opieracyja… Istnieje również inny dokument hitlerowski dotyczący składu XXXX Korpusu Pancernego (Rozkaz OKH z 9 II 1945), zgodnie z którym w jego skład wchodziły: 19 i 25 Dywizja Pancerna, 608 Dywizja do zadań specjalnych, dywizja (lub dywizyjna grupa bojowa) “,Matterstock” oraz brygady “Wirth” i SS „Dirlewanger” (MiD WIH, T. 78, r. 304). Por. T. Sawicki, Organizacja i skład niemieckich wojsk lądowych… s. 411-412.
20 Po okrążeniu Wrocławia przez wojska radzieckie Grupa Korpuśna “Breslau” przestała istnieć. 609 Dywizja do zadań specjalnych podporządkowana została dowódcy “Festung Breslau”. Niedobitki grupy bojowej “Sachsenheimer” zostały wycofane na tyły i w marcu 1945 r. odbudowane jako 17 Dywizja Piechoty. Sztab Grupy Korpuśnej, przemianowany na Sztab Grupy Korpuśnej “Schlesien”, objął dowodzenie nad doraźnie zorganizowanym związkiem taktyczno-operacyjnym na styku 17 Armii Polowej i 1 Armii Pancernej (por. R. Majewski, T. Sozańska, Bitwa o Wrocław. Styczeń - maj 1945 r., wyd. 2 poprawione i uzupełnione, Wrocław 1975, s. 86-88).

Ofensywa 1 Frontu Ukraińskiego

Majewski o natarciu w kierunku zachodnim, w konsekwencji berlińskim:

Działania bojowe na prawym skrzydle zgrupowania uderzeniowego 1 Frontu Ukraińskiego


Wojska radzieckie prawego skrzydła 1 Frontu Ukraińskiego w ciągu 4-5 pierwszych dni operacji rozwijały natarcie w dwóch zupełnie rozbieżnych kierunkach. 3 Armia Gwardii (wraz z 25 Korpusem Pancernym) uderzała na północ w kierunku Głogowa, Nowej Soli i Zielonej Góry, by dopiero po zdobyciu (lub okrążeniu) tych miejscowości dokonać zwrotu na zachód i dołączyć do prawego skrzydła nacierającej w kierunku Chocianowa i Szprotawy 4 Armii Pancernej i 13 Armii.
W ciągu 8 i 9 lutego dywizje 3 Armii Gwardii, wspierane przez czołgistów 25 Korpusu Pancernego, nie zdołały wywalczyć poważniejszego sukcesu. Wprawdzie odrzuciły one przeciwnika i posunęły się od 10 do 13 km do przodu, zdobywając m.in. Orsk, Trzęsów, Leszkowice i Retków, nie mogły jednak przełamać uporczywej obrony hitlerowskiego XXIV Korpusu Pancernego, którego jednostki przeprowadzając liczne kontrataki, wsparte czołgami i działami pancernymi, stopniowo wycofywały się na kolejne linie oporu.
Z większym powodzeniem nacierały na zachód armie generałów N. Puchowa i D. Leluszenki.
Na prawym skrzydle 13 Armii 102 Korpus, wspierany przez jednostki 6 Korpusu Zmechanizowanego, zdobył 8 lutego silnie broniony punkt oporu w Krzydłowicach, zaś pod koniec dnia opanował Komorniki i Tarnówek, oskrzydlając od północy pozycje obronne Korpusu Pancernego “Grossdeutschland”. W dniu następnym dywizje piechoty 102 Korpusu zdobyły Polkowice, zaś czołowe oddziały 6 Korpusu Zmechanizowanego dotarły pod Przemków.
Nieco inny przebieg miały natomiast działania lewoskrzydłowego 24 Korpusu 13 Armii. Na kierunku jego natarcia znajdowały się zamienione w punkty oporu i bronione przez duże siły miejscowości: Rynarcice i Koźlice, za nimi zaś kompleks leśny. Próby zdobycia Rynarcic i Kożlic, mimo wprowadzenia do walki 61 Brygady Pancernej (z 10 Korpusu Pancernego), nie powiodły się. Jedynie lewoskrzydłowa dywizja 24 Korpusu odniosła pewien sukces i na północ od Lubina posunęła się 4 km na zachód w kierunku miejscowości Obory. Natomiast działające na południe od pasa natarcia 13 Armii Jednostki 3 Armii Pancernej Gwardii i 52 Armii zdołały pomyślnie przełamać obronę nieprzyjaciela i szybko parły na zachód. Generał Leluszenko postanowił wykorzystać tę okoliczność i w tym celu przesunął 10 Korpus Pancerny swojej armii do rejonu Lubina dla uderzenia na Oborę i Szklary Górne, a stąd częścią sił w kierunku Polkowic, aby nawiązać kontakt z 10 Korpusem Zmechanizowanym i wyjść w ten sposób na tyły nieprzyjaciela. Również dowódca 13 Armii przesunął 24 Korpus na południe. 9 lutego 350 Dywizja Piechoty tego korpusu, wzmocniona przez 61 Brygadę Pancerną 10 Korpusu Pancernego, zdobyła Lubin.
62 Brygada Pancerna i 29 Brygada Zmechanizowana po złamaniu oporu hitlerowców w Szklarach Górnych, zdobyły Jędrzichów, następnie Nowy Dwór. 63 Brygada Pancerna opanowała Sobin, skąd wysłany został silny oddział wydzielony w kierunku Polkowic dla zamknięcia pierścienia okrążenia wokół hitlerowców broniących Lasu Lubińskiego. Wykorzystując sukces jednostek pancernych, 24 Korpus posunął się 15 km na zachód i czołowymi oddziałami dotarł pod Chocianów, pozostałymi zaś siłami blokował od południa hitlerowców okrążonych w Lesie Lubińskim.
Oceniając dwa pierwsze dni natarcia na prawym skrzydle Frontu, stwierdzić należy, że uzyskane rezultaty w dużym stopniu odbiegały od założeń planu operacji. Mimo znacznego zysku terenowego i okrążenia części sił Dywizji Pancerno-Spadochronowej “Hermann Göring” jednostki 4 Armii Pancernej i 13 Armii napotykały nadal zaciekły opór hitlerowców i nie zdołały osiągnąć linii Bobru ani przyśpieszyć tempa działań. Co więcej, przed frontem obu armii między Przemkowem a Chocianowem i dalej na południe rozciągał się rozległy kompleks leśny, zaś na północ od Przemkowa niedostępne obszary bagienne. Wszystko to stanowiło trudną do pokonania przeszkodę, gorączkowo przygotowywaną przez Niemców do obrony, lub przynajmniej opóźniania pochodu wojsk radzieckich.
Jeszcze mniej korzystnie przedstawiała się sytuacja w rejonie Głogowa. Ponieważ w tym samym czasie jednostki 3 Armii Pancernej Gwardii i 52 Armii dotarły już do Bobru i z marszu przystąpiły do jego forsowania, trzymany uporczywie przez hitlerowców północny “zawias” Z jednej strony znacznie rozszerzył front natarcia 1 Frontu Ukraińskiego (który wieczorem 9 lutego wynosił już 120 km), z drugiej zaś stwarzał możliwość skrzydłowych przeciwuderzeń na tyły wojsk rozwijających natarcie na zachód.
Oceniając powstałą sytuację, marszałek Koniew zarządził częściowe przegrupowanie sił 3 Armii Gwardii, 4 Armii Pancernej i 13 Armii i w ten sposób przyspieszył działania zaczepne. Zgodnie Z otrzymanym rozkazem generał W. Gordow rozszerzył, kosztem 13 Armii, front natarcia swoich wojsk na zachód (aż do drogi Polkowice-Nowe Miasteczko), tworząc zgrupowanie uderzeniowe na lewym skrzydle armii, gdzie został przesunięty cały 25 Korpus Pancerny oraz wprowadzona do walki (w rejonie na zachód od Wysokiej Cerkwi) odwodowa 287 Dywizja Piechoty (dowodzona przez generała-majora J. Pankratowa). Natomiast generał Leluszenko skierował 93 Brygadę Pancerną i 22 Brygadę Artylerii Pancernej (znajdujące się w odwodzie jego armii w rejonie Polkowic) nie na zachód, lecz na północ, by uderzeniem na Nowe Miasteczko, Kożuchów, a następnie na Nowogród Bobrzański obejść bagna znajdujące się na północ od Przemkowa i uchwycić przeprawę przez Bóbr.

W przypisie o zdobyciu Lubina:

Niżnie-Silezskaja nastupatielnaja opieracyja…, s. 75-77; KTB “A” z 9 II 1945: “Na północnym skrzydle Grupy Armii przeciwnik przystąpił do oczekiwanego natarcia na wielką skalę. Uderzając z przyczółka pod Lubiążem, czołówkami pancernymi osiągnął Wilczków, Rogoźnik i Piekary Wielkie. Z przyczółka ścinawskiego przekroczył on dużymi siłami piechoty szosę Prochowice-Lubin i na szerokim froncie włamał się na głębokość do 6 km. Przez zdobyty Lubin grupa pancerna nieprzyjaciela dotarła aż pod Chocianów. Nacierając z Rudnej, nieprzyjaciel posunął się szosą na zachód do Miłkowa. Pomiędzy Rudną a Odrą, nacierając na szerokim froncie, wyparł nas z zajmowanych pozycji i posunął o 4-5 km.

Oraz dalej na zachód:

Brygada pułkownika Kurista wykorzystała zaskoczenie Niemców i nie napotykając poważniejszego oporu posunęła się daleko na zachód. Wieczorem tego dnia opanowała Chocianowiec i po ostrzelaniu nieprzyjacielskiego punktu obrony w Rakowie, omijając większe miejscowości, ruszyła nocą leśnymi drogami w kierunku Bobru. 9 lutego przed świtem pododdziały 52 Brygady i podporządkowanego jej 1893 pułku artylerii pancernej osiągnęły prawy brzeg rzeki między Kozłowem a Starą Oleszną. Podążające za nimi siły główne 6 Korpusu Pancernego Gwardii, których marszruta biegła przez Chocianów (przez który przebiły się bez większych strat), a następnie drogę Chocianów-Bolesławiec, zostały zatrzymane na linii Wierzbowa-Grodzianowiec przez zorganizowaną obronę nieprzyjaciela.

Nie szukaj Grodzianowca, nie ma takiej miejscowości, może chodzić o Grodziec. Wierzbowa jest 10 km na wschód od Bobru.

I dalej o najdalszym zachodnim zasięgu ofensywy tego dnia, a potem walkach o Legnicę:

9 lutego 52 Brygada Pancerna Gwardii sforsowała Bóbr i zdobyła na przeciwległym brzegu miejscowości Pstrąże i Nowa Oleszna. Siły główne 6 Korpusu Pancernego, po złamaniu oporu przeciwnika w rejonie Wierzbowej, późnym wieczorem dołączyły do awangardy. Nacierając w ślad za czołgistami, dywizje 48 Korpusu posunęły się tego dnia 15 km i wieczorem osiągnęły linię: wschodni skraj Chocianowa - Kąty - Lisiec. Dodać należy, że wcześniejszy sukces jednostek pancernych nie został odpowiednio wykorzystany. Po przebiciu się 6 Korpusu przez Chocianów Niemcy ponownie zorganizowali obronę miasta, które po ciężkich walkach zostało wyzwolone 10 lutego przez 48 Korpus, współdziałający z jednostkami 24 Korpusu 13 Armii. 7 Korpus Pancerny wysunął się w tym dniu przed dywizje piechoty i w toku zaciętych walk dotarł pod Chojnów, ale w rejonie Niedźwiedzic (5 km na wschód od Chojnowa) zatrzymany został przez silną, dobrze zorganizowaną obronę wroga, dysponującą dużą ilością środków przeciwpancernych.
Najcięższe jednak boje toczyły się 9 lutego w rejonie Legnicy. Południową część miasta zdobyły 218 i 309 Dywizja Piechoty 22 Korpusu 6 Armii. W tym samym czasie 9 Korpus Zmechanizowany Gwardii 3 Armii Pancernej Gwardii (wprowadzony z drugiego rzutu) obszedł Legnice i uderzył na miasto od zachodu. W godzinach popołudniowych do walk włączyła się atakująca od zachodu 214 Dywizja Piechoty, zaś od północy 373 Dywizja Piechoty 78 Korpusu 52 Armii. Wobec groźby całkowitego okrążenia Niemcy zaczęli pośpiesznie wycofywać się z miasta. W późnych godzinach wieczornych Legnica była wolna. Jedynie w paru punktach (m.in. w zamku piastowskim) odcięte grupy hitlerowców stawiały opór do rana 10 lutego.

Oraz:

22 Korpus 6 Armii w czasie walk o Legnicę (9 lutego) zdobył także miejscowości położone na południe od tego miasta: Czerwony Kościół, Nową Wieś Legnicką i Gniewomierz, przecinając w tym rejonie autostradę. Siły główne 6 Armii: 74 Korpus i 7 Korpus Zmechanizowany Gwardii po zdobyciu Grzybian i Ruska zawróciły na południowy wschód w kierunku Wrocławia. 74 Korpus zadał tu ciężkie straty niemieckiej grupie bojowej “Sachsenheimer” i wyparł oddziały niemieckie na linię Bródno (nad Odrą) - Środa Śląska - Cesarzowice. Jednostki 7 Korpusu Zmechanizowanego, atakując wzdłuż autostrady, zdobyły Kąty Wrocławskie i przekroczyły Bystrzycę.

Przyczółek malczycki

Opracowane na podstawie: Primke, Szczerepa “Kierunek Festung Breslau”:

Jeszcze w nocy z 8 na 9 lutego 22 Korpus Strzelecki przystąpił do szturmu na Legnicę. 9 lutego Legnicę atakowały pułki z trzech kierunków i do końca dnia okopały się na rubieży 100 m od Dworca i dalej na południe mniej więcej wzdłuż Kaczawy. W rejonie Dworca korzystając z naturalnej przeszkody w postaci Kaczawy i pobliskich budynków przemysłowych Niemcy utworzyli silny bastion.

Pomimo tego, że połowa Legnicy była wciąż w rękach niemieckich raport bojowy 309 Dywizji Strzeleckiej z godzin popołudniowych 10 lutego (czyli czasu kiedy Legnica rzeczywiście była zajęta):

Oddziały dywizji, przełamując silny opór ogniowy przeciwnika, kontynuowały natarcie, likwidując go i biorąc do niewoli. Do godz. 19.00 9 lutego 1945 roku zdobyły Legnicę.

Grupa Armii Środek donosi tego dnia o upadku Legnicy i przechwyceniu przez Armię Czerwoną 25-km odcinka autostrady.

Tymczasem na lewej flance natarcia 74 Korpus Strzelecki atakował w kierunku na Lasowice - Wilczków - Środa Śląska i napotykał gdzieniegdzie opór opóźniający. Jednym z takich miejsc był Wilczków, jak wspomina Ernst Leistritz:

niemieccy cywile musieli pogrzebać 27 mężczyzn należących do Volkssturmu. Rosjanie zamordowali ich strzałami w tył głowy.

Wszystkie wycofujące się oddziały grupy bojowej Sachsenheimer kierowały się na Środę Śląską. Dlatego tam 74 Korpus natknął się na przygotowaną naprędce, ale silną rubież obrony na linii pałac na płd-zach od Środy Śląskiej, majątek na wschód i wschodnia część Szczepanowa.

359 Dywizja Strzelecka nacierała na południe od Środy Śląskiej na linii Ciechów - Chwalimierz - Lutynia. 9 lutego dotarł do Ciechowa i granic Chwalimierza. Ostatecznie na koniec dnia Korpus zajął linię w przybliżeniu Lipnica - Rościsławice.

Komunikat operacyjny 74 Korpusu Strzeleckiego z godz. 2200 9 lutego stwierdza, że Korpus dotarł do linii Michałów - Ciechów - majątek na zachodnim skraju Środy Śląskiej - Raszków (obecnie zachodnia część Szczepanowa). Południowa część Korpusu zajęła wsie Polanka i Biernatki.

Po tym, jak główne siły 7 korpusu Zmechanizowanego Gwardii dotarły do autostrady, jego dowódca rzucił na autostradę z rezerwy Korpusu 57 Brygadę Pancerną Gwardii, która w nocy korzystając z ciemności, przedarła się do Kątów Wrocławskich. Mijające ich, jadące na zachód transporty niemieckie były meldowane i przechwytywane. Niemcy nie byli zdziwieni, widząc czołgi na autostradzie. Uznali, że to niemieckie wsparcie, którego jak się zaraz okaże, oczekiwali. Bez obaw wjeżdżali w pułapkę, meldunki niedwuznacznie wskazują, że ich natychmiast rozstrzeliwano.

Reszta Korpusu w nocy stoczyła zwycięską batalię o Wądroże Wielkie i do godz. 0700 wysunęła się na rubież Pichorowice - Piersno. Jest to 13 km na zachód od Kątów Wrocławskich.

Gertruda Deutschmann z Pichorowic:

Gwałty zaczęły się od razu po wkroczeniu Rosjan i Polaków. Dwie córki Roberta Schimpke i ich koleżanka zostały zgwałcone, a potem zastrzelone. 13-letnia uczennica Gilner także nie została oszczędzona. Moja szwagierka Agnes D. i pani M. zostały zgwałcone na oczach swoich niepełnoletnich dzieci.

Za 57 Brygadą Pancerną dowództwo Korpusu wysłało 26 Brygadę Pancerną. Kątów Wrocławskich bronił Volkssturm, był to gł. Batalion Hecht i żandarmeria. Do 1700 lub 1730 Kąty Wrocławskie zostały zdobyte. Do godz. 1800 uchwycono także przeprawy na Bystrzycy od Sadowic do Skałki.

Breslauer Apokalypse:

9 lutego 1945 r. Rosjanie zdobyli nasze miasto. Teraz rozpoczęło się plądrowanie sklepów, cały towar w tym żywność, został wyrzucony na ulicę, szyby wystawowe porozbijano. Żołnierze rosyjscy przetrząsali mieszkania w poszukiwaniu niemieckich żołnierzy, wódki i kobiet. My musieliśmy dla nich gotować, oni godzinami pozostawali w naszych domach, oczywiście pijani, jednak nie byliśmy jeszcze zaczepiani, jeszcze nic nam nie odbierano.

G.F., mieszkanka Kątów Wrocławskich została zgwałcona przez 12 Rosjan już pierwszej nocy:

Chciałam się powiesić, ale nie miałam sposobności, gdyż Rosjanie ciągle wchodzili i wychodzili z domu.

Ksiądz został zastrzelony po tym, jak stanął w obronie siedmiu zakonnic.

Anonimowa mieszkanka Bogdaszowic:

9 lutego wkroczyli Rosjanie. Kiedy zobaczyli mojego 21-letniego syna w mieszkaniu, myśleli że jest on żołnierzem. Zostaliśmy wywleczeni z domu przed drzwi od stodoły, gdzie mieliśmy zostać zastrzeleni. Jednak do tego nie doszło. Zostałam znowu wygnana z domu do chlewa. Tam zgwałciło mnie 25 Rosjan. Mojego syna wywieziono, rozchorował się i z powodu niedożywienia umarł. Clemens Scholz został zastrzelony, bo chciał bronić swoje córki. Ten sam los spotkał Paula Grandura. Johann Ruppelt został zastrzelony, ponieważ podobno trzymał w domu amunicję. Pani Niedergesäß została zastrzelona, ponieważ chciała zapobiec splądrowaniu swojego mieszkania.

7 Korpus wypełnił swoje zadanie. Dotarł do Kątów Wrocławskich w planowanym czasie. To tu miał spotkać nacierającą ze wschodu awangardę 5 Armii. 9 lutego Kątach Wrocławskich miało zostać zamknięte oblężenie Wrocławia. 5 Armii jednak nie było. Co prawda ze wschodu dochodziły odgłosy walki, ale radiowcy nie mogli uzyskać połączenia.

To nie koniec złych wieści tego dnia. Przechwycone dokumenty i zeznania schwytanych jeńców wyraźnie wskazywały, że uzyskaną na autostradzie pozycję sowiecką będą atakować dwie niemieckie dywizje pancerne:

  • 19 Dywizja Pancerna generała Hansa Källnera z zadaniem odblokowania autostrady i odbicia Legnicy
  • 8 Dywizja Pancerna generała Heinricha Georga Haxa, przerzucona z rejonu Raciborza w okolice Strzegomia i Jawora (wg innych źródeł Kostomłotów)

W tej sytuacji 7 Korpus musiał nie tylko oczekiwać na spóźnioną 5 Armię, ale szykować się do trudnego boju z dobrze zorganizowanym i uzbrojonym przeciwnikiem. 24 Brygada Zmechanizowana Gwardii zajęła rubież na linii Jarostów - Pielaszkowice - Jarosław - Kostomłoty. Bardziej na wschód na linii Kostomłoty - Kąty Wrocławskie była 26 Brygada Zmechanizowana Gwardii. Skrajną, wschodnią pozycję w rejonie Kątów Wrocławskich zajmowały dwie Brygady: 25 i 57.

5 Armia była jakieś 20 km na wschód. Dla wzmocnienia tego wąskiego korytarza Niemcy rzucili 20 Dywizję Pancerną, 245 i 269 DP oraz grupy Volkssturmu. Ostateczna batalia o zamknięcie Wrocławia stoczy się na drodze Bielany Wrocławskie - Cieszyce.

Co gorsza, od początku operacji Armia Czerwona wykonywała swoje zadania pod czujnym okiem Luftwaffe, która regularnie i intensywnie patrolowała ten obszar.

Z drugiej strony z jakiegoś powodu nie mogła liczyć, nie tylko na ochronę przed obserwacją, ale nawet na własny zwiad lotniczy. Być może stąd to nieustanne “branie języka”, swoiste polowanie na oficerów i aktywny, czasem bardzo ryzykowny zwiad na stronę nieprzyjaciela.

Wrocław

9 lutego, piątkowe wydanie “Schlesische Tageszeitung” przedrukowuje długi rozkaz komendanta, który bardziej jest apelem skierowanym do Wehrmachtu i Volkssturmu, ale - ponieważ wszyscy we Wrocławiu są też na froncie - również cywilów. Von Ahlfen pisze:

Po schorowanym i zasłużonym oficerze, jakim był generał Krause, przejąłem na rozkaz najwyższych władz dowództwo nad Twierdzą Wrocław.

a później:

apeluję do “poczucia honoru i obowiązku każdego pojedynczego członka Wehrmachtu” żeby sprzeciwić się “starej niemieckiej przywarze i skłonności do biurokratycznego załatwiania procedury papierkowej, która natychmiast musi być przezwyciężona.

i nakazuje, żeby:

W nieugiętości i silnej wierze nie dać się wprowadzić w błąd przez niepomyślne wiadomości na temat sytuacji i przez działania wroga.

i nie należy pytać, czy wykonanie zadania grozi śmiercią tylko:

Jak wypełnię zadanie, które zostało mi powierzone, albo które ze względu na sytuację, sam przed sobą postawiłem?

na zakończenie przywołuje kantowski w duchu cytat z Fichtego:

Musisz wierzyć w przyszłość Niemiec, w zmartwychwstanie swojego narodu. Nie daj zrabować sobie tej wiary, mimo tego co się wydarzy. A postępować powinieneś tak, jakby jedynie od ciebie i twojego działania zależała cała przyszłość, a odpowiedzialność za nią była twoim udziałem!

Johann Gottlieb Fichte

Johann Gottlieb Fichte był filozofem niemieckiego idealizmu, który żył w przełomowej epoce Rewolucji Francuskiej i wojen napoleońskich. Początkowo zwolennik francuskich idei demokracji i wolności. Później na skutek działań wojennych Napoleona i brutalności nowych rządów rozczarowany uznał, że to Niemcy stworzą nową epokę w dziejach ludzkości i w Niemczech, które wówczas były pod okupacją francuską był bardzo aktywny politycznie. Jego pisma i mowy tworzyły od podstaw niemiecki nacjonalizm, którego źródeł szukał jeszcze w czasach Tacyta wychwalającego Germanów w swoich Annales.

Umarł w 1814 zapewne szczęśliwy, bo pomiędzy Bitwą Narodów pod Lipskiem a zdobyciem Paryża, widząc nieunikniony koniec epoki bonapartyzmu. Złowieszczo brzmią w końcu wojny zwłaszcza jego uwagi na temat Żydów, bo jak twierdzi danie im pełnego obywatelstwa niemieckiego, zaszkodzi narodowi niemieckiemu, a prawa obywatelskie mogą otrzymać, tylko jeśli będzie można:

jednej nocy ściąć im wszystkim głowy i natychmiast osadzić nowe niezawierające ani jednej żydowskiej idei.

Fichte

Johann Gottlieb Fichte (1762-1814)
Źródło: Wikipedia Gemeinfrei, Link

Czy byłby szczęśliwy, widząc, jak wyglądała przyszłość Niemiec 130 lat później? Tego nie wiemy, wiemy jednak, jak szło przezwyciężanie “skłonności do biurokratycznego załatwiania procedury papierkowej”, otóż udało się to znakomicie, bo dotychczasowy system sprawiedliwości, jeszcze przedhitlerowski, zawarty w słynnej na cały świat nadziei, iż “Es giebt noch Richter in Berlin” zamienił się w siekącą na wszystkie strony krwawą machinę zbrodni.

Terror

Jej działanie obciąża głównie Gauleitera Hanke, bo von Ahlfen był zajęty organizowaniem obrony miasta, ale sam również ponosi odpowiedzialność, ponieważ nie tylko nic nie zrobił, by ją zatrzymać, ale nawet nie podejmuje się jej krytyki w swoich wspomnieniach. Hanke, partyjny bonza, prowadził we Wrocławiu życie zastępcze, bo został tu zesłany. Całą jego biografia zostanie przedstawiona później. Warta jest szczegółowego opisu, nie tylko dlatego, że Hanke jest ważny w tej opowieści, ale historia jego kariery mówi wiele o działaniu systemów autorytarnych.

Karanie śmiercią nawet podejrzenia o tchórzostwo i zabijanie ludzi dla postrachu doprowadziło do sytuacji rodem z horrorów, a kiedy szaleństwo staje się normą, nową szansę dostają wariaci. Maria Langner skazana na cztery lata ciężkiego więzienia za udzielenie pomocy w dezercji kapitanowi-lekarzowi Luftwaffe Walterowi Heisingowi (rozstrzelanego 1 lutego) była jedną z pierwszych więźniarek nowego więzienia Gestapo urządzonego w dawnym areszcie śledczym przy ul. Sądowej i dzięki temu dostała funkcję kalifaktorki (roznosiła posiłki) pisze we wspomnieniach z końca stycznia:

Wachmistrz znowu otwiera jakieś drzwi. W celi umieszczono pięciu chłopców w wieku szesnastu czy siedemnastu lat. Plądrowali, powiada Heini. […] W innej celi leży na pryczy młoda matka pochylona nad dzieckiem, które stara się ogrzać własnym ciałem. Drzwi do celi pozostają otwarte, gdyż posłano Heiniego po kromkę chleba. Matka chciałaby przeżuć chleb i nakarmić nim dziecko, które od trzech dni nie dostaje innego pożywienia. Opowiada, że zwabiła ją tu jakaś nieznajoma kobieta pod pozorem, że mąż, który jest żołnierzem, pragnie się z nią zobaczyć. Zabrała ze sobą dziecko, gdyż mąż od roku nie miał urlopu i dziecka jeszcze nie znał. Nieznajoma podała w Gestapo, że młoda kobieta wypowiadała niewłaściwe, ostre uwagi na temat Hitlera. Dopiero po wielu dniach, gdy ta sama kobieta znów próbowała kogoś zwabić w ten sposób do Gestapo, okazało się, że młoda kobieta padła ofiara obłąkanej członkini NSDAP.

A kilka dni później, już na początku lutego Maria pisze:

Jeżeli osoba cywilna przywłaszczy sobie w twierdzy cokolwiek z rzeczy leżących masowo dookoła, nazywa się to plądrowaniem. Jeżeli ktoś podniesie na ulicy coś, co jest mu nieodzownie potrzebne, a w szóstym roku wojny potrzebne jest prawie wszystko - jego los jest przesądzony.
“Pięciu młodocianych przestępców rozstrzelano za plądrowanie” - brzmi pierwsze urzędowe ogłoszenie o wykonanych wyrokach śmierci, zamieszczone w gazecie wychodzącej w twierdzy; ilość dokonanych egzekucji będzie zapewne mniejsza w komunikacie, który dotrze do prasy. Byli to właśnie ci chłopcy, których widziałam w pierwszym tygodniu podczas rozdawania posiłków, pięciu wyrostków, z których najstarszy liczył może siedemnaście lat. Włamali się do kajuty opuszczonej barki na Odrze, znaleźli tam tytoń i wino, zabawiali się w Ali-Babę i czterdziestu rozbójników i z zapasów widocznie zgromadzonych przez zbiegłego właściciela urządzili sobie prawdziwą ucztę piratów.

Hugo Hartung:

W południe strażnik trzymający wartę na dachu lotniska krzyczy, że widział na autostradzie dużo sowieckich czołgów. Jeżeli to prawda, to wkrótce będziemy okrążeni. […] zostajemy oddelegowani na pozycje wokół lotniska, gdzie, choć nic się nie dzieje, czuwamy od południa do nocy. Niebo nad miastem przez całą noc jest jasne od bomb oświetlających i amunicji smugowej.

Amerikabomber / Ju-390

Jedną z obsesji Hitlera było zaatakowanie Nowego Jorku. Amerykanie bowiem mogli wysłać wojsko do Wielkiej Brytanii i stamtąd zaatakować okupowany przez Niemców kontynent. Sami jednak byli poza zasięgiem zarówno wojsk japońskich, jak i niemieckich. Cios wymierzony w Nowy Jork przynajmniej symbolicznie wymazywałby tę nierówność.

Jednym ze sposobów na zaatakowanie Ameryki było skonstruowanie bombowców o odpowiednio dużym zasięgu. Nie było to aż tak bardzo niemożliwe, planowano bowiem wykorzystać przyjazne niebo Hiszpanii i międzylądowanie na Azorach. Stamtąd jest ok. 4 tys. km w jedną stronę do Nowego Jorku. Brano również pod uwagę skierowanie bombowców do lądowania w którymś z zaprzyjaźnionych krajów Ameryki Południowej.

Budowę dalekosiężnego bombowca rozważano od 1938, ale dopiero na początku 1942 po wypowiedzeniu wojny USA Ministerstwom Lotnictwa (niem. Reichsluftfahrtministerium) opracowało program takiego samolotu. Wszystkie okazały się zbyt drogie, skomplikowane i zawodne. Ostatecznie zarzucono konstruowanie bombowców i zatrzymano wszystkie programy rozwojowe 3 lipca 1944 na rzecz awaryjnego projektu myśliwca (niem. Jägernotprogramm).

Z 4 projektów, które w ogóle mogły się ubiegać o taką misję, najbardziej zaawansowany był Ju-390, którego pierwszy prototyp został oblatany we wrześniu 1944. Jego docelowy zasięg obliczano na (zależnie od obciążenia) 8 do 10 tys. km.

Drugi prototyp (Ju 390 V2) przeznaczony do zwiadu morskiego był wyposażony w radar FuG 200 Hohentwiel opracowany przez berliński C. Lorenz AG. Konstruktor samolotu profesor Heinrich Hertel 26 września 1945 zeznał Brytyjczykom, że nigdy nie został ukończony.

Ale podporucznik Joachim Eisermann zapisał w dzienniku pokładowym, że dziś w bazie lotniczej Rechlin odbył 50-minutowy lot tym samolotem, wykonując kilka okrążeń, a potem 20-minutowy lot na lotnisko w Lärz. Jednak inne świadectwa mówią, że drugi prototyp nigdy nie latał.

Więcej na ten temat w osobnym artykule: Wunderwaffe

Inne samoloty (wszystkie tłokowe), które określano tym mianem to:

  • Focke-Wulf Ta 400: anulowany już w październiku 1943. Na bazie Focke-Wulf Fw 200. Miał być wyposażony m.in. w silniki odrzutowe Jumo 004. Powstał tylko drewniany model do badań aerodynamicznych.
  • Heinkel He 277: na bazie He 177. Budowany od 1941, zbudowano kilka prototypów, trzy latały.
  • Messerschmitt Me 264: dwa prototypy, żaden nie latał.

Tak się składa, że nawet Amerykanie nie zbudowali Amerikabomber, choć byli bliżej tego celu niż Niemcy. Ich najpotężniejszy bombowiec B-29 miał zasięg 9 tys. km. Odległość NY - Berlin to 6,5 tys. km. A skoro o tym… kiedy wysyłali B-29 do Chin całkiem “przypadkowo” na postoju w Anglii pozwolili je Niemcom podejrzeć, żeby napędzić im stracha. B-29 nigdy jednak nie zostały użyte w Europie. Ich zasięg był potrzebny na Pacyfiku, a na Europę były za drogie.