Festung Breslau 1945 täglich

wojenna kronika zagłady

4 maja 1945, piątek

dalsza obrona miasta jest zdaniem mieszkańców rzeczą nieodpowiedzialną

Aktualizacja: 2021-05-04

Powrót do strony głównej Bloga

Kapitulacja

Marszałek Bernard Montgomery przyjął kapitulację sił niemieckich w północno-zachodnich Niemczech, Danii i Holandii. Było to około miliona żołnierzy.

O 14.30 generał Hermann Foertsch poddał wszystkie wojska niemieckie pomiędzy Rudawami a Innem (Bawaria). Kapitulację przyjął generał Jacob L. Devers dowódca amerykańskiej 6 Armii.

KL Neuengamme

4 maja Brytyjczycy zajęli opuszczony pobliski obóz koncentracyjny Neuengamme, z ponad stu tysięcy więźniów ocalała ledwie połowa. KL Neuengamme KL Neuengamme
By Crop from GFDL by flamenc (dyskusja edycje) (see below) - Praca własna, CC BY-SA 3.0, Link

U-Booty

Admirał Dönitz w wydanym rano rozkazie nakazał wszystkim U-bootom przerwać działania i wrócić do baz. Rozkaz ten nie od razu dotarł do wszystkich znajujących się w morzu 64 ubootów. I nie wszystkie ubooty go wykonały.

U-320 (najbardziej popularny Type VII) został spostrzeżony przez brytyjski samolot obserwacyjny, łódź latająca Catalina i zbombardowany. Catalina zrzuciła sonar i wykryła dźwięk młota (świadczący o trwającej naprawie), ale z braku paliwa musiała wracać do bazy. Dwa dni później dotarli do brzegów Norwegii, kapitan Heinz Emmrich z całą załogą po samozatopieniu okrętu dostał się na ląd.

U-1203 (Type VII) zatopił norweski trałowiec zabijając 22 czlonków załogi. Poddał się 10 maja. Zatopiony w ramach Operacji Deadlight 7 stycznia 1946.

U-2336 (Type XXIII, mały, szybki, trudny do wykrycia, tylko dwie torpedy) zatakował konwój ze Szkocji do Belfastu. Zatopił norewski frachtowiec, ktory zatonął w dwie minuty zabierajac ze sobą wszystkich siedmiu czonków załogi. Druga torpeda trafiła w brytyjski frachtowiec zabijając dwóch marynarzy. Nie wiadomo czy kapitan dostał rozkaz Dönitza. był to ostatni atak uboota podczas tej wojny. Poddał się 15 maja. Zatopiony jako cel ćwiczebny 3 stycznia 1946.

U-862 (Type IX) w maju 1944 dopłynął do Malezji i wszedł na wody kontrolowane przez sojuszniczą Japonię. W grudniu 1944 wyruszył w drugą misję z Dżakarty (Indonezja). 25 grudnia zatopił Robert J. Walker (klasy Libery), dotarł do Nowej Zelandii i w nocy niezauważony wszedł do portu w Napier. 6 lutego 1945 zatopił inny statek klasy Libery Peter Silvester wiozący muły do Birmy. Po kapitulacji Niemiec 8 maja wszedł w Singapurze skład japońskiej floty imperialnej jako I-502. 15 sierpnia w wyniku kapitulacjin Japończyków znalexli się w niewoli brytyjskiej. Po wojnie zaloga powróciła do Niemiec. Eksperymtalnie miał zaisntalowany radar FuMo 65 Hohentwiel, oraz nowy rodzaj torpedy akustycznej T5/G7es Zaunkönig I. Kapitan Heinrich Timm w 1956 zaciągnął się do nowopowstałej marynarki wojennej RFN i został kapitanem fregaty Scharnhorst (brytyjski HMS Mermaid).

Inne:

2 Front Białoruski

Wojska 2 Frontu Białoruskiego do chwili kapitulacji dotarły do rubieży Wismar – Schwerin – rzeka Elde. Zajęły tez wyspy w ujściu Odry i Rugię.

W pobliżu Świnoujścia sowieckie lotnictwo zatopiło krążownik "Orion" biorący udział w ewakuacji Prus Wschodnich. Z 4 tys ludzi na pokładzie zginęło 150.

Hans Kammler

Hans Kammler urodzony w Szczecinie, absolwent Politechniki Gdańskiej był jednym z najważniejszych nazistów i zbrodniarz wojennych. Nadzorował budowę obozów koncentracyjnych i zagłady, konstruował komory gazowe i krematoria. Nazwwany "technokratą zagłady" stworzył i nadzorował system zagłady milionów ludzi. Wykonał zadanie likwidacji getta warszawskiego. Potem z rozkazu Himmlera nadzorował projekt V2 z ramienia SS, to on zorganizował rozproszoną budowę w podziemiach. W fabrykach tych ginęły tysiące wieźniów obozów koncentracyjnych. W sierpniu 1944 został dowódcą Dywizji Zewmsty wystrzeliwującej rakiety V2. Podczas odwrotu zarządiził egzekucję kilkuset robotników przymusowych.

27 marca 1945 z rozkazu Hitlera został pełnomocnikiem führera ds samolotów odrzutowych. Uwięził naukowców i usiłował porozumieć się z Amerykanami, ale bez powodzenia.

1 kwietnia zarządził ewakuację 500 naukowców i inżynierów V2 łącznie z von Braunem do Bawarii. Dywizja Zemsty została spieszona. Nordhausen (Turyngia) gdzie znajdowały się zakałady Mittelwerk zostało zbombardowane 3 i 4 kwietnia, zginęło 8 tys ludzi, ale Kammler ze swoją grupą zdołał się wydostać i 13 kwietnia spotkał się ze Speeremw Monachium.

22 kwietnia dociera do Palacu Linderhof (SW Bawaria), w pobliżu ukrył wiele ważnych dokumentów. Wybór miejsca nie jest przypadkowy. Niedaleko znajduje się Oberammergau - koszary Gebirgs-Nachrichten-Abteilung 54 (oddział łączności Brygady Górskiej), od września 1943 mieściły się tam laboratoria i ośrodek rozwojowy Messerschmitta, w pobliskich górach Laber wydrążono 37 km tuneli w których produkowano silniki.

28 kwietnia w pośpiechu wyjeżdża do Ebensee gdzie lokuje się w Villa Mendelssohn. Jest to kolejne miejsce gdzie jest obóz koncentracyjny i fabryki w sztolniach wydrążonych w górach. W nocy z 3 na 4 maja zebrał swoich ludzi i oznajmił im że wyjeżdzaja do Pragi, ale droga wiodła przez Linz do Friestadt i tam 4 maja jego samochód oddzielił się od konwoju. Ślad po nim zaginął. Wiadomo tylko, że 7 maja z nieznanego miejsca wysyła rozkaz do jednostki łączności SS w Litoměřicach (niem. Leitmeretz).

Wiele wskazuje, że przeżył wojnę, został pojmany przez Amerykanów i dyskretnie wymazany z procesów norymberskich. Prawdopodobnie popełnił samobójstwo.

Hans Frank

Hans Frank był jednym z tych gauleiterów, którzy uciekli. Karl Hanke niestety wciąż jest we Wrocławiu. Tymczasem Frank przebywa w Bawarii, nadal działa. To wydaje się zbyt absurdalne by było możliwe, ale usiłuje zorganizować filię Generalnego Gubernatorstwa w Polsce... w Neuhaus am Schliersee (obecnie dzielnica Schliersee). Urządził Oddział Generalnego Gubernatorstwa Polska (niem. Außenstelle des Generalgouvernements Polen). Z Krakowa zabrał mnóstwo dzieł sztuki, a przede wszystkim swój gigantyczny pamiętnik. Jak to skomentował po przeczytaniu obrońca Franka dr Alfred Seidl "Um Gotteswillen. Der Man hat doch vier Jahre lang geredet" (Na miłość Boską. Przecież ten człowiek mówił przez całe cztery lata). 38 tomów ponad 11 tys stron. Frank:

Ten jedyny w swoim rodzaju dokument pracy będzie po wsze czasy świadectwem, z jaką powagą przystąpiłem do powierzonego mi zadania, oraz z jaką gorliwością wypełniali swe zadania wszyscy moi cenni współpracownicy

Dzisiaj Hans Frank został aresztowany w swoim państewku. Był jednym z oskarżonych podczas procesów norymberskich a jego pamiętnik był ważnym dowodem. 1 października 1946 został skazany przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy na karę śmierci przez powieszenie, wyrok wykonano 16 października 1946.

Samobójstwa hitlerowców

Hitlerowiec się zabija: Podczas ucieczki z Traunstein (Bawaria) zastrzelił się generał Konrad Barde.

Fedor von Bock

W wyniku obrażeń odniesionych podczas ataku lotniczego zmarł feldmarszałek Fedor von Bock. Był w stanie spoczynku, proponowano mu przyłączenie się do spisku 20 lipca, ale odmówił, nie zdradził spiskowców.

1 Dywizja Pancerna (PSZ)

1 Dywizja Pancerna pod dowództwem generała Stanisława Maczka zdobyła Wilhelmshaven gdzie skapitulował cały garnizon z bazą Kriegsmarine, w której było 200 okrętów.

Wrocław

Adolf Hitler nie żyje, Wehrmacht nie ma sztabu generalnego, Berlin został zdobyty, większość armii niemieckiej w Niemczech skapitulowała - a wojna trwa nadal. Kiedy skończy się to szaleństwo?

Sprecyzujmy pytanie - kiedy skończy się szaleństwo we Wrocławiu? Obrońcy zamknięci w twierdzy i pozbawieni rzetelnego i wiarygodnego dla wszystkich źródła informacji mogli się mylić co do szczegółów oceny sytuacji, ale ogólna wiedza jaką posiadali powinna wystarczyć. Sytuacja była beznadziejna od początku a możliwości oporu nie wynikały z siły własnej, ich przyczyną była słabość wroga. Do czasu rozłożenia się nacierających sił sowieckich na rubieży odrzańskiej Wrocław był rzeczywiście, w praktycznym znaczeniu tego określenia, twierdzą trudną do zdobycia. Ale skoro tylko Armii Czerwonej udało się zdobyć przyczółki na wschód i na zachód od Wrocławia i w końcu okrążyć miasto pozycja była stracona. Wrocław posiadając te siły i brak przygotowania fortyfikacyjnego nie nadawał się do obrony okrężnej. Na dobrą sprawę nie było żadnych powodów by taką obronę prowadzić. Jedynym powodem była fikcja hitlerowskich twierdz. Dlatego bronił się do pierwszego kwietnia Głogów. Dlatego do dziś broni się Wrocław.

Historia potoczyłaby się inaczej gdyby sowieci zaangażowali do ataku na Wrocław odpowiednie siły, ale - jak się później okazało - niedoszacowali siły obrońców i to dwukrotnie, ponadto nie wzięli pod uwagę sprawności jaką wykaże pospolite ruszenie Volkssturm w walce w ruinach. Jedyną przyczyną dla której Wrocław wciąż nie został zdobyty był fakt, że do ataku została wyznaczona słaba armia i kiepski dowódca. Odpowiedzią na pytanie dlaczego tak się stało może być ogólna słabość sił sowieckich na tym etapie wojny.

Koniew w końcu zdał sobie sprawę ze strategicznego znaczenia pozycji wrocławskiej dla sytuacji na Dolnym Śląsku i wysłał tam polską 2 Armię, której siła ludzka dwukrotnie przekraczała wszystko czym dysponowała sowiecka 6 Armia. Taka też była ocena Stawki która przesunęła 2 Armię z sił 1 Frontu Białoruskiego w skład 1 Frontu Ukraińskiego. Ale w przeddzień polskiego ataku na Wrocław nastąpiła generalna zmiana planów sowieckich i 2 Armię odesłano nad Nysę Łużycką z zadaniem osłonowym dla operacji berlińskiej. Rozpaczliwą i tragiczną dla miasta ofensywę z początku kwietnia musiała prowadzić osłabiona 6 Armia własnymi siłami, załamanie się tego ataku było nieuniknione, tym bardziej że i tak już wykrwawionej 6 Armii odbierano zasoby wojny na potrzeby operacji berlińskiej. Teraz siły 1 Frontu Ukraińskiego koncentrowały się na operacji praskiej, więc Wrocław zyskał jeszcze kilka dni. Ale nawet gdyby sztab o tym wiedział, to znał przecież ogólną sytuację a była ona nieubłagana. Kiedy operacja praska się zakończy Koniew rzuci wszystkie siły na Wrocław i zmiecie go z powierzchni ziemi grzebiąc obrońców w gruzach. Zostawi kilka fabryk które można było wywieźć, a resztę zmieli ogniem artylerii, bo nic w tym mieście nie przedstawiało już dla niego takiej wartości by miał ryzykować życiem chociaż jednego żołnierza. I właśnie świadomość takiej możliwości rozwoju sytuacji skłoniła wrocławian do złożenia petycji.

Porównajmy samą skalę różnicy pomiędzy operacją berlińską a oblężeniem Wrocławia wg podstawowego kryterium: Berlin został okrążony 24 kwietnia, poddał się 2 maja. Daje to 10 dni niesłychanie krwawych i niszczących walk. Straty Armii Czerwonej są trudne do oszacowania, od 80 do 150 tysięcy żołnierzy. Poległych. Kiedy Bradley oceniał możliwe straty alianckie podczas zdobywania Berlina na 150 tysięcy żołnierzy miał na myśli zabitych, rannych i zaginionych łącznie. Tymczasem oblężenie Wrocławia trwało 81 dni, jak zwykle straty sowieckie nie są znane dokładnie, ale przyjmijmy najczęściej pojawiającą się liczbę 7 tysięcy zabitych. Jeżeli dla Berlina przyjmiemy ostrożną liczbę 100 tysięcy zabitych daje to w efekcie różnicę 10 tysięcy do 86 zabitych w stratach dziennych operacji. Ponad stukrotna rożnica. To daje pojęcie o tym co mogło spaść na Wrocław jeśli dalej będzie się bronił. Pierwszą zapowiedzią tego co się stanie był nasilony ostrzał artyleryjski i pierwsze od dawna poważne bombardowanie. W przerwach nadawane były komunikaty z warunkami kapitulacji.

Spotkanie komendanta z duchowieństwem

Laßmann:

Komendant przysłał po reprezentantów Kościołów swoje auto, które zawiozło ich do Biblioteki Uniwersyteckiej Na Piasku, w której podziemiach mieściła się pod koniec oblężenia jego kwatera dowodzenia. Po prezentacji, której dokonał sufragan Ferche, ks. Hornig wygłosił wobec generała Niehoffa, jego adiutanta i jeszcze jednego oficera sztabowego około dwudziestominutowe przemówienie. Wskazał w nim nieopisane cierpienia ludności cywilnej i podkreślił, że w obliczu sytuacji militarnej dalsza obrona miasta jest zdaniem mieszkańców rzeczą nieodpowiedzialną. Swoją przemowę zakończył Hornig osobistym apelem do sumienia komendanta, że przyjdzie mu kiedyś, z tej decyzji, którą teraz podejmie zdać rachunek przed Sędzią wiecznym. Wywiązała się po tym godzinna rozmowa, w trakcie której generał Niehoff wyłuszczył duchownym swój plan wypadu z twierdzy i przebicia się ze wszystkimi siłami przez linie rosyjskie w celu połączenia z operująca między Ślężą a łańcuchem Sudetów armią Schörnera. Na to zapytano generała, gdzie mają się wtedy podziać cywile, gdzie chorzy, ranni, starzy i dzieci, których nie można przecież zostawić samym sobie? W tym momencie przerwano rozmowę uprzejmie bez podjęcia żadnych zobowiązań. Ale wedle relacji kapłanów mowa ks. Horniga zrobiła na generale duże wrażenie.
Na mieście wiadomość o spotkaniu delegacji duchowieństwa z komendantem twierdzy została przyjęta z wielkim zadowoleniem. Po południu w mieszkaniu ks. Horniga pojawił się oficer. Duchowny spodziewał się aresztowania, ale chodziło o coś innego. Otóż generał Niehoff zwołał do siebie naradę dowódców i chciał, aby ks. Horrnig przemówił teraz do nich. Tak też się stało. Zgromadzeni dowódcy przyklasnęli jego słowom oprócz czterech dowódców SS, którzy zgłosili sprzeciw.

Horning koryguje

Często powtarzana relacja, jakoby dowódcy z SS zaprotestowali natychmiast przeciwko mojemu wystąpieniu, jest o tyle nieścisła że w mojej obecności nie padło [z ich strony] żadne słowo.

Zdumiewający jest ten opis konferencji duchownych, którzy reprezentowali ogół cywilnej ludności Wrocławia, tysięcy nędzarzy wyzutych z praw i mienia, przepędzanych z miejsca na miejsce, którzy stanowili alibi dla istnienia Twierdzy i jednocześnie byli poddani jej terrorowi, z jej dowódcą, który nawet teraz kiedy zabił się Hitler, padł Berlin i poddał się Wehrmacht wciąż roi o przebiciu się przez oblężenie i "dotarciu do swoich". Jakież to wojska "operowały" w Sudetach (Ślęża bowiem jak najbardziej należy do owego "łańcucha Sudetów")? Po pierwsze nie było szans na przebicie się przez pierścień oblężenia, po drugie nie mieli środków transportu i byli skazani na tempo piechura, nawet jeśli dotarliby do Ślęży, to uciekając przed sowiecką niewolą musieliby przebyć kilkaset kilometrów na wrogim terenie pieszo. Od kapitulacji w mieście ten plan różnił się tylko tym, że dawał sporą szansę na śmierć w walce.

Z drugiej strony pytanie o los ludności cywilnej jest w tej sytuacji bezprzedmiotowe, w obu bowiem przypadkach i kapitulacji i samobójczej wycieczki, dowódca zostawia cywilów dokładnie w takiej samej sytuacji - są wydani okupantowi. Kapitulująca armia nie ma żadnych możliwości udzielenia wsparcia swoim cywilom. Niehoff potrzebował najwidoczniej jakiegoś niewojskowego powodu od uznania klęski i w ten sposób los cywilów, którzy byli alibi dla istnienia twierdzy, w jakiś dziwny stał się równie dobrym alibi dla jej kapitulacji.

Odnośniki

Tagi: Berlin, gauleiter, Hans Frank, obóz koncentracyjny, samobójstwo, uboot


Powrót do strony głównej Bloga